A+ A A-

Jestem puszysta, czy Plus Size?

  • Napisane przez  Monika B.

Znajomi mówią o mnie „XL-ka”, „Plus Size” i ... o zgrozo „PuszystaCry. Dziewczyny o nieco większych gabarytach ciała nie cierpią tego ostatniego określenia uważając, że tak mówiło się na ich babcie. No cóż. W gruncie rzeczy nie jest ono obraźliwe, a jedynie definiuje nasze wymiary. Mnie osobiście kojarzy się dość pozytywnie. Słysząc słowo „Puszysta” w moich wspomnieniach natychmiast pojawia się mój puszysty kot z dziecięcych lat, którego uwielbiałam. To całe zamieszanie wokół tego słowa jest bardzo dziwne. W pewnym stopniu można zrozumieć buntowniczy charakter młodych dziewczyn, które starają się od niego uciec, ale dlaczego tak chętnie przyjmują za wartość najwyższą Plus Size pochodzące z języka angielskiego. Czyżby wynikało to z tego, że nasze społeczeństwo wciąż jest mocno kosmopolityczne i uwielbia wszystko to, co jest obce? Przecież mamy teraz 5 minut polskości i najlepiej sprzedają się produkty, na których widnieje napis „Wyprodukowano w Polsce”. Jeżeli więc określenie „Kobieta Puszysta” nie podoba się młodym dziewczynom, dlaczego nie pokusiły się o rozpropagowanie innego sformułowania?

Różnica między Plus Size, a puszystą?

Tak na dobrą sprawę, gdyby bliżej przyjrzeć się polskim modelkom Plus Size, chyba nie udałoby się znaleźć żadnej, która nosi rozmiar większy niż 46-48. Wystarczy przejrzeć profile na Facebooku, Instagramie, czy strony blogerek, by natychmiast wyciągnąć jeden wniosek „Plus Size, to nie puszysta!!!”. Na łamach telewizji Polsat jest program Supermodel Plus Size i jak twierdzą organizatorzy konkursu szukają dziewczyny w rozmiarze 42. Tak szczerze mówiąc, to daleko jest jeszcze do rozmiaru 58, 60 i 62, a takich kobiet w naszym społeczeństwie nie brakuje. Dobrze, że światopogląd nieco zmienia się i propagowana jest moda w dużych rozmiarach. Być może nadejdzie czas, na modelki nieco większe, aczkolwiek póki co mamy jedno skojarzenie. Wychudzone modelki w rozmiarze 32 prezentują ubrania, które mają kupować 36-tki, bo takich jest najwięcej, a puszyste (przepraszam za określenie Sealed) w rozmiarze 50/52 mają nosić to, co zobaczą na dziewczynach 42. Czy to jest normalne?

Ostatnio zmienianyczwartek, 17 sierpień 2017 10:27
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Skomentuj

Wyświetlony będzie wyłącznie Twój komentarz i nazwa, natomiast adres e-mail pozostanie ukryty
KOMENTARZE Z PODANĄ STRONĄ INTERNETOWĄ NIE BĘDĄ WYŚWIETLANE !!!

Powrót na górę